Sezon w pełni, więc planów i pomysłów na krótsze lub dłuższe wyprawy przybywa. Oczywistością są wygodne buty, dobre skarpety, kurtka i inne ważne elementy odzieży. Mapa, prowiant, może śpiwór (na wypadek noclegu w schronisku), czołówka, kask, kompas… Liczba potrzebnych rzeczy rośnie. I pojawia się pytanie – do czego to wszystko spakować?

Wyprawa wyprawie nierówna. Czasem przyda się duży plecak transportowy – na dłuższy trekking albo kiedy trzeba zapakować mnóstwo szpeju. Innym razem potrzebny będzie zgrabny model na jeden, dwa dni w górach. Typ, wielkość i sposób pakowania różnią się w zależności od czasu trwania i celu wycieczki, a nawet prognozy pogody. Nie zamieścimy tu listy niezbędnego wyposażenia, ale zaprezentujemy pełen przekrój kolekcji marki Gregory – od największych do najmniejszych konstrukcji.

NA DŁUGIE WĘDRÓWKI

W przypadku plecaków na długie wyprawy i trekkingi warto zwrócić uwagę na trzy modele: Focal (unisex) oraz Baltoro (męski) i Deva (damski). Focal jest nowością na sezon wiosenno-letni 2022, ma pojemność 58 litrów i jest typem plecaka minimalistycznego, bardzo lekkiego i niezwykle przemyślanego. Dzięki temu posiada aż siedem kieszeni, a także pętle do troczenia, na przykład kijów. Zaawansowany system nośny Free Float oparto na odsuniętym od korpusu plecaka aluminiowym stelażu, na którym rozpostarta jest siatka dystansowa, umożliwiająca swobodną wentylację pleców. Plecak wykonano z wytrzymałego, impregnowanego poliamidu, od deszczu dodatkowo zabezpieczonego pokrowcem. Klapa jest odpinana, co w razie potrzeby pozwala zmniejszyć wagę i objętość. Focal jest kompatybilny z systemem hydracyjnym.

Baltoro i Deva to modele typowo backpackerskie, z dostępem do komory głównej od góry, z dołu i od frontu. Korpus i podstawę wykonano z pochodzącego częściowo z recyklingu nylonu, który, tak jak w przypadku Focala, jest zaimpregnowany. Modele te mają aż po 11 kieszeni różnej wielkości – od kieszonek na pasie biodrowym po obszerną siateczkową na froncie. Pomyślano również o mnóstwie pasków i pętli do troczenia ekwipunku oraz takich detalach, jak mała pętelka Sunglass QuickStow do zahaczenia okularów na pasie naramiennym. Podstawę Baltoro stanowi regulowany system nośny FreeFloatTM A3, który pozwala konstrukcji doskonale przylegać do pleców, jednocześnie umożliwiając im swobodną wentylację dzięki panelowi AirCushion z miękkiej i szybkoschnącej siateczki 3D. Całość opiera się na lekkiej ramie ze stopu stali oraz płyty usztywniającej z włókna szklanego i HDPE.

Deva posiada także system nośny FreeFloatTM A3. Plecak dobrze przylega i jednocześnie, dzięki panelowi Matrix z pianki EVA wyściełanej siateczką 3D Air, gwarantuje odpowiedni poziom wentylacji pleców. System AutoCant umożliwia wpięcie pasów ramiennych na dwóch różnych wysokościach, szeroki pas biodrowy współgra z ruchem ciała, a panel z pianki EVA (który można zdemontować) zapewnia dodatkowy komfort, lepsze dopasowanie i przewiewność na wysokości lędźwi.

Na zdjęciu Zulu 35 i Jade 33

A CO NA WEEKENDOWE „SZWĘDACZKI”?

Plecak na weekend w górach może być znacznie mniejszy – wystarczy 35–40 litrów. Potrzeba nam bowiem znacznie mniej ekwipunku, ale powinno znaleźć się miejsce na zapasowe ubranie, kurtkę membranową, apteczkę, mapę, czołówkę, prowiant i wodę oraz ewentualnie inne drobiazgi. Tego rodzaju plecak powinien mieć też możliwość troczenia kijów czy czekana. Nie będzie więc tak ciężki, jak wyprawowy, nadal jednak potrzebny mu dobry system nośny i pas biodrowy.

W kolekcji marki Gregory znajdziemy plecaki Zulu 35 (męski), Jade 33 (damski), a dla wspinaczy – Alpinisto 38. Zulu posiada wygodny system nośny FreeFloat z rozwiązaniem Cross Stay, oparty na wygiętym stelażu ze stali sprężynowej, na którym rozciągnięto miękką, przewiewną, elastyczną siateczkę. Całość zapewnia wygodę i dobrą wentylację. Szeroki pas biodrowy 3D Comfort Cradle współgra z ruchem ciała i stabilizuje plecak, przenosząc ciężar ładunku na biodra. Główna komora ma górny ściągacz i klapę z dwiema klamrami. Są w niej też dwie kieszenie, kolejne dwie z siateczki znajdują się po bokach plecaka, a dodatkowa na jego froncie. Dwie kieszonki umieszczono na pasie biodrowym, a w komorze głównej znajduje się przegroda na bukłak. Kije lub czekan przytroczymy dzięki pętli umieszczonej na froncie, natomiast zintegrowany pokrowiec chroni przed deszczem zawartość plecaka. Jade różni się od Zulu przede wszystkim innym kształtem pasów naramiennych, dostosowanych do kobiecej anatomii.

Z kolei Alpinisto to dość minimalistyczna konstrukcja, zaprojektowana dla wspinaczy i skialpinistów. Oparty jest na systemie nośnym Fusion Lite z usztywnianą ramą z HDPE. Wagę plecaka można obniżyć o prawie 400 gramów, wyjmując wspomnianą ramę, a także odczepiając pas biodrowy i zapinaną na tylko jedną sprzączkę klapę. Jak przystało na plecak wspinaczkowy, na pasie biodrowym umieszczono szpejarki, a na froncie znajduje się uchwyt na dwa czekany oraz elastyczna linka do mocowania na przykład kasku. Linę wspinaczkową łatwo przytroczymy pod klapą, natomiast boczne pasy kompresyjne posłużą do przypięcia nart. Zimą docenimy zamki – zaprojektowane tak, aby łatwo było obsługiwać je nawet w rękawicach.

Na zdjęciu Alpinisto 38

JEDNODNIOWY SKOK

Pakując się na jednodniową wycieczkę, musimy pamiętać o zabraniu dodatkowej warstwy ocieplającej, warstwy przeciwdeszczowej, suchego prowiantu, apteczki, czołówki, mapy i kilku dodatkowych drobiazgów. Dobrze, by zmieścił się bukłak, gdyż w ten sposób unikniemy częstego przystawania w drodze. Nie jest nam więc potrzebny plecak o dużej pojemności, a raczej zgrabny i wygodny model, który nie będzie krępował ruchów.

Na wypady w stylu light&fast zabieramy wprawdzie minimalną ilość sprzętu, nie rezygnujemy jednak z rozwiązań zapewniających doskonałe dopasowanie i swobodę ruchów. Dlatego podczas szybkich akcji doskonale sprawdzi się męski plecak Miwok 18 i damski Maya 16. Ten drugi jest ciut mniejszy i dopasowany kształtem do kobiecej sylwetki. Oba skonstruowano na bazie regulowanego systemu nośnego BioSync, wykonanego z perforowanej pianki CLPE pokrytej sprężystą i przewiewną siateczką. Dzięki temu świetnie układają się i dopasowują do pleców, gwarantując przy tym dobrą wentylację. Pasy naramienne są anatomicznie wyprofilowane, a dość szeroki pas biodrowy jest tak skrojony, by współgrał z ruchem bioder. W zamykanej na zamek komorze głównej znajdziemy kieszonkę na drobiazgi oraz miejsce na bukłak. Oba modele mają też miękko wyściełaną kieszonkę na okulary w górnej części plecaka, dwie kieszenie na pasie biodrowym oraz wykonane z siateczki kieszenie po bokach i na froncie.

Nie ma jednego uniwersalnego plecaka, który będzie dobry na każdą okazję, ale bogata oferta i różne funkcjonalności pozwalają dokonywać lepszych i trafniejszych wyborów, odpowiadających różnym oczekiwaniom. Mamy nadzieję, że dzięki porównaniu tych kilku modeli wybór właściwego na kolejną wycieczkę okaże się stosunkowo prosty.

Tekst sponsorowany

Zdjęcie otwarcia: Baltoro i Deva


Materiał ukazał się w magazynie GÓRY numer 3/2022 (286)

Zapraszamy do korzystania z czytnika GÓR >>> http://www.czytaj.goryonline.com/