IGŁA W OSTERWIE

Tekst i zdjęcia / PIOTR DROŻDŻ

Tym razem w cyklu „Strzeliste Tatry” opisujemy Igłę w Osterwie. Ta oryginalna turniczka nie ma tak ciekawej historii, jak prezentowane wcześniej Żabia Lalka i Zadni Mnich, ale z pewnością jej oryginalny jak na Tatry wygląd predestynuje ją do zaliczenia w poczet naszych strzelistych tatrzańskich wierzchołków”. Choć jest niewielka, to – podobnie jak w przypadku Żabiej Lalki widzianej znad brzegu Morskiego Oka – wprawne oko z pewnością zwróci na nią uwagę w trakcie podziwiania panoramy masywu Osterwy znad Popradzkiego Stawu.

IGŁY, IGLICE, AIGUILLES…

Termin igła” (lub iglica”) występuje w górskiej nomenklaturze nader często. Zapewne nikomu nie trzeba tłumaczyć, jaką formację skalną określamy tą nazwą, ale na wszelki wypadek zacytujmy Wielką Encyklopedię Alpinizmu pod redakcją Kiełkowskich: ,,ostra, wysmukła turnia w grani górskiej lub w skałkach”. Największe nagromadzenie igieł – w tym przypadku aiguilles – znajdziemy w Alpach Francuskich. W Tatrach jest ich mniej, ale za to – w przeciwieństwie do Alp, gdzie można wskazać liczne wyjątki od tej reguły tak nazywane są wyłącznie prawdziwie smukłe turniczki. Najbardziej znane to chociażby Tomkowe Igły, Igła w Baszcie, Igła w Wysokiej, Smocza Igła oraz właśnie bohaterka tego odcinka ,,Strzelistych Tatr”.

Odbicie Grani Baszt w skutym pierwszym lodem Popradzkim Stawie

TROCHĘ TOPOGRAFII

Dobrze widoczna ze schroniska nad Popradzkim Stawem Igła w Osterwie wyrasta w górnej części skalnego żebra odchodzącego w kierunku zachodnim od Zadniej Osterwy (1923 m), od której bloku szczytowego oddziela ją Wyżnie Siodełko pod Igłą. Niżej w tej grani, bardziej w kierunku północno-zachodnim, leży Mała Igła w Osterwie, oddzielona od właściwej Igły Niżnim Siodełkiem pod Igłą.

TROCHĘ HISTORII

Pierwszego wejścia na Igłę dokonał Ernst Dubke, jeden z najaktywniejszych taterników w latach 1904-1907. Jego towarzyszem podczas wspinaczki, która miała miejsce 7 lipca 1904 roku, był przewodnik Johann Franz senior. Ta dwójka zapisała się w historii taternictwa jako autorzy pierwszych wejść na kilka spośród ostatnich wybitnych szczytów i turni, które zostały do zdobycia na początku dwudziestego wieku. Szczególnie upodobali sobie okolice Doliny Mięguszowieckiej – oprócz Igły pod Osterwą jako pierwsi stanęli także na Ciężkim Szczycie oraz zdobyli wszystkie wierzchołki kolejnych bohaterek cyklu „Strzeliste Tatry” – Szarpanych Turni. Pierwszego zimowego wejścia na Igłę do- konał Oskar E. Meyer, który wraz z żoną zdobył turnię w marcu 1913 roku.

Maciek Ciesielski z klientami, Basią i Tomkiem, na szczycie Igły w Osterwie

Powojenne dziesięciolecia przyniosły kilka nowych dróg, ale potencjał eksploracyjny był dość ograniczony i żadna z nich nie zasługuje na miano klasyka. Jak przystało na efektowny, ale raczej kolekcjonerski cel, ruch wspinaczkowy na Igle zawsze był umiarkowany. Ciekawą statystykę za- mieściło w latach sześćdziesiątych czasopismo „Tatranské nowiny”, które podało statystykę wejść na turnię w latach 1918-1961. Jak się okazuje, w tym okresie odnotowano wejścia 463 osób, co dawało średnio 10,7 taterników rocznie. Autor zestawienia pokusił się o wymienienie nazwisk znanych osób. Ciekawostką jest fakt, że znalazła się wśród nich także Jadwiga Pierzchalanka, jedna z pionierek polskiego taternictwa kobiecego, która stanęła na szczycie Igły na samym początku swojej wspinaczkowej kariery – w 1933 roku. Wydaje się, że obecnie, także dzięki przewodnikom z klientami, takich wejść w sezonie jest kilkukrotnie więcej, choć prawdopodobnie nikt już statystyk nie prowadzi.

DROGA PIERWSZYCH ZDOBYWCÓW 

Najłatwiejsza droga na Igłę w Osterwie, którą poszli pierwsi zdobywcy, jest wyceniona na II („nieco trudno”), czyli identycznie jak prezentowana w pierwszej odsłonie cyklu Żabia Lalka. Ciąg trudności na Igle jest jednak mniejszy niż na Lalce ze względu na bar- dziej wspinaczkowe” wejście na Przełączkę pod Żabią Lalką. Sama wspinaczka na wierzchołek prezentuje podobne trudności. Jak na każdym ze szczytów prezentowanym w cyklu, konieczna jest asekuracja liną. Najwygodniejszym sposobem zejścia z turni jest zjazd ścianką na prawo od linii wejścia (patrząc na nią od podstawy ścianki). Minimalna długość liny to trzydzieści metrów, ale wtedy starcza jej na styk. Na szczycie znajdziemy komfortowe stanowisko zjazdowe.

Przebieg drogi sam się narzuca. Startujemy z Wyżniego Siodełka pod Igłą. Najpierw robimy trawersik pod skosem w kierunku zachodnim, do wyraźnego zacięcia znajdującego się na lewo od żandarma, słabo oddzielonego od głównej bryły turni. Później tym zacięciem wspinamy się wprost do góry na niewielką platforemkę. Do tego miejsca trudności są jedynkowe. Stąd zaczyna się dwójkowy, najbardziej pionowy, ale lity i świetnie urzeźbiony fragment wspinaczki na wierzchołek.

Na szczycie Igły w Osterwie

Podstawowy wariant drogi oraz inne linie opisał Witold H. Paryski w jedenastym tomie przewodnika “Tatry Wysokie” oraz Arno Puškaš w piątym tomie swojego przewodnika “Vysoké Tatry”.

OSTATNIE SŁOWO

Widok z turni na otoczenie szczególnie na Popradzki Staw oraz otoczenie Dolin Dolnej Żabiej Mięguszowieckiej i Złomisk jest niezapomniany. Teoretycznie nie różni się specjalnie od panoramy z pobliskiej Osterwy, ale podziwiany z perspektywy skalnego gniazda smakuje zupełnie inaczej. Poza tym zerknijcie na zdjęcie szczytowe obok – czyż każdy tatromaniak nie chciałby mieć takiego w swoim albumie?


Tekst został opublikowany w 236 (1/2014) numerze magazynu GÓRY.
Możesz go również przeczytać na naszym czytniku
 – czytaj.goryonline.com

REKLAMA

REKLAMA

Czytaj inne artykuły

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2024