Kto nie zmieniał wspinaczkowych planów pod wpływem prognozy pogody, niech pierwszy rzuci kamieniem. Taka spontaniczna modyfikacja może zaważyć na sukcesie przedsięwzięcia (lub jego braku). W przypadku Robbiego Phillipsa i Alexa Moore’a była to jednak słusznie podjęta decyzja.

“Planowaliśmy zrobić sobie dzień wolny, po nim dwa dni treningu i dwa kolejne odpoczynku przed planowaną próbą… ale jeden rzut oka na tygodniową prognozę pogody szybko rozstrzygnął sprawę – zrobimy to JUTRO!” – tak swoją relację z przejścia rozpoczął
Robbie Phillips.

Droga, którą za cel obrał sobie wspomniany duet to wielowyciągowe Longhope Direct (E10, 7a) otwarte w 1970 roku przez Eda Drummond’a i Olivera Hill’a na Isle of Hoy. Realizacji ambitnego planu zdecydowanie nie ułatwiała iście szkocka pogoda.


“Wstawanie o 4 nad ranem i podchodzenie pod St John’s Head w deszczu nie do końca pokrywały się z warunkami, na jakie liczyliśmy… Przygotowywanie szpeju na szczycie, z mokrymi stopami w zimnej szkockiej mgle sprawiło, że osiągnięcie naszego celu wydało się jeszcze mniej prawdopodobne. Potem nastąpiła katastrofa, gdy nasze liny zaczepiły się podczas zjazdu, a ja przez godzinę schodziłem w mokrej trawie, żeby je wyplątać […]” – kontynuuje.

Nawet jednak takie przeciwności losu nie zabrały duetowi przyjemności ze wspinaczki. Jako dobrze zgrany zespół Robbie i Alex pokonywali ścianę sprawnie (z jedną krótką przerwą na lunch) i w dobrych humorach. Zwątpienie pojawiło się w głowie tego pierwszego dopiero na ostatnim wyciągu – 65-metrowym cruxie o tradowej trudności 8b. Dopingowany jednak przez swojego partnera dał radę go pokonać, ale jak mówi padło wówczas sporo niecenzuralnych słów. Alex oddał znacznie spokojniejszą próbę, co zawdzięcza pewnie swojemu boulderingowemu doświadczeniu. Przejście nie było pierwszym zetknięciem Phillipsa z Longhope Direct. W zeszłym roku razem z Enną Twyfrod byli bardzo bliscy ukończenia linii, ale jej trudności techniczne, warunki, oraz gniazdowanie ptaków pokrzyżowały im plany.

źródło: planetmountain.com, IG Robbiego Phillipsa
zdjęcia: Robbie Phillips