QUO VADIS, LITERATURO GÓRSKA?

Obserwując rodzimy rynek księgarski, co kilka lat nieodmiennie zadaję sobie pytanie: „Quo vadis, literaturo górska?”. Po raz pierwszy przywołałem ten cytat za profesorem Jackiem Kolbuszewskim dwa lata temu, gdy na łamach GÓR omówiłem nowości wydawnicze. Nie od dziś wiadomo, że tematyka wspinaczkowa rzadko idzie w parze z bardziej ambitną formą piśmiennictwa. Nieliczne wyjątki (Długosz, Skoczylas, Kurtyka, Raganowicz) tylko potwierdzają tę regułę. Przy czym można przyjąć, że książki wyprawowe, biografie wybitnych alpinistów czy monograficzne opracowania dotyczące historii alpinizmu nie muszą epatować wyszukaną i zarazem wykwintną formą.

Tekst / MAREK MALUDA

Grafiki / EWA MARIA ROMANIAK


ZBRODNIA W GÓRACH

Niewątpliwym fenomenem, na który warto zwrócić uwagę, jest niebywały rozwój literatury popularnej, w szczególności wszelakich kryminałów czy thrillerów. Szacuje się, że na polskim rynku pojawia się kilkaset tego rodzaju tytułów rocznie. Autorzy wielu z nich upodobali sobie rodzime góry, ale czasami umieszczają akcję nawet w Himalajach. Niestety, choćby skromne wątki wspinaczkowe zdarzają się tam rzadko. Kryminały, horrory i thrillery należą do powieści masowych, niekoniecznie skierowanych do wymagających odbiorców. Dlatego trudno oczekiwać od tego typu literatury wyrafinowanych walorów artystycznych. Na pewno większości współczesnych kryminałów można zarzucić rozwlekłość i niczym nieusprawiedliwione szczegółowe opisy, na przykład parzenia porannej kawy.

Najbardziej poczytni pisarze, z Remigiuszem Mrozem na czele, plasują się w ścisłej czołówce rozmaitych rankingów analizujących nasz rynek księgarsko-wydawniczy. Na wyróżnienie spośród tego grona zasługują autorzy kryminałów sudeckich. Sławek Gortych wplata w swoje karkonoskie fabuły liczne epizody z najnowszej historii tych ziem. A ponieważ nie stroni również od informacji krajoznawczych, owe tytuły mogą być ciekawym źródłem wiedzy o Karkonoszach.

Kolejnym twórcą specjalizującym się w tej części polskich gór jest Jarosław Szczyżowski, znany przewodnik sudecki. Bohaterowie jego trzech wydanych do tej pory thrillerów zmuszeni są do konfrontacji ze zjawiskami wykraczającymi poza granice racjonalności. Jako przewodnik dba on o szczegóły topograficzne, co jest sporą zachętą do podjęcia wędrówki śladami bohaterów.

Wspomnę jeszcze Michała Śmielaka, którego mrożące krew w żyłach horrory rozgrywają się w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, oraz Grzegorza Brudnika, skutecznie straszącego nas intrygą w uroczym Beskidzie Śląskim. Wśród autorów kryminałów i powieści sensacyjnych osadzonych w realiach zakopiańsko-tatrzańskich wyróżnia się Mariusz Koperski, a zwłaszcza jego ostatnia książka Widziałam Joannę.

Czekając na psychologiczne thrillery rozgrywające się w środowisku stricte wspinaczkowym, polecam doskonałe opowiadanie Jo Nesbø zatytułowane Zazdrość, które pochodzi ze zbioru pod tym samym tytułem (Wydawnictwo Dolnośląskie).

ZBYT AMBITNE

Pewnym niepokojem napawa fakt, że niekiedy bardzo wartościowe książki dotyczące szeroko rozumianej historii alpinizmu są przez sporą grupę czytelników niedostrzegane. W 2021 roku białostockie Wydawnictwo Mova (Grupa Wydawnictwo Kobiece) opublikowało trzy bardzo interesujące pozycje: Nieosiągalny Everest Craiga Stortiego, Ostatni taki szczyt. Jak zdobyto Kanczendzongę Micka Conefreya i Alpiniści Stalina Cedrica Grasa. Zapewniało mnie o dalszych projektach związanych z tą tematyką, ale słaba sprzedaż wymienionych tytułów szybko doprowadziła do porzucenia literatury alpinistycznej.

Mimo tych zniechęcających trendów w zeszłym roku ukazały się dwie znakomite monografie. Krzysztof Marchlewicz obdarzył nas kapitalnym studium podsumowującym dokonania Brytyjczyków w Tatrach do 1914 roku, wydanym przez krakowski COTG pod tytułem Od Townsona do Conradów. Z kolei drobiazgowa i wnikliwa historia brytyjskich wypraw na Mount Everest w latach 1921–24, wzbogacona traumatycznymi wspomnieniami przeżyć angielskich wspinaczy z czasów I wojny światowej, została opisana przez Wade’a Davisa – kanadyjskiego antropologa kulturowego – w książce W stronę ciszy (Wydawnictwo Agora).

* * *

Marek Maluda – antykwariusz, bibliofil i znawca historii literatury górskiej – jest jurorem w Konkursie na Książkę Górską Roku, odbywającym się tradycyjnie podczas Festiwalu im. Andrzeja Zawady w Lądku-Zdroju (2–6 września 2026 roku).


Tekst w całości przeczytasz w 304 (3/2026) numerze Magazynu GÓRY.

GÓRY (czasopismo oraz e-book) można kupić w naszej księgarni Książki Gór > link

REKLAMA

REKLAMA

Czytaj inne artykuły

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2026