Południowa strona Masywu Mont Blanc słynie z dzikiego charakteru i wymagających podejść. To właśnie tam Simon Richardson i Micha Rinn spędzili dziesięć dni na przełomie czerwca i lipca, realizując obiecujący program eksploracyjny. Efektem ich działań są dwie nowe drogi na rzadko odwiedzanych turniach.
Powrót na Mont Vert de Greuvetta
Dla Simona Richardsona tegoroczny wyjazd miał wyjątkowy wymiar osobisty. Zaledwie dwanaście miesięcy wcześniej, podczas wspinaczki na Mont Vert de Greuvetta, spadający głaz zmiażdżył jego dłoń i palce. Wypadek groził trwałym kalectwem i kończył marzenia o dalszym alpinizmie. Dzięki kunsztowi włoskich chirurgów oraz późniejszej opiece medycznej w Szkocji, Richardson zdołał jednak odzyskać sprawność. Na początku czerwcowej wyprawy powrócił na Mont Vert w towarzystwie Richarda Nadina. Zespół wytyczył tam drogę The Eagle’s Gift (300 m, D-), prowadzącą granią po prawej stronie linii Way of the Ibex.

Nowa linia na południowo-zachodniej ostrodze P3654m
Kolejnym celem był niepopularny i nienazwany wierzchołek P3654, położony pomiędzy Aiguille de Leschaux a Mont Greuvetta. 30 czerwca Richardson i Micha Rinn wyruszyli z rejonu schroniska Gervasutti, przechodząc przez lodowiec pod południowo-zachodnią ostrogę turni. Ich łupem padła 500-metrowa linia oferująca ciągłe wspinanie w szorstkim, czerwonym granicie o trudnościach sięgających 5c (ogólna wycena D). Po osiągnięciu wierzchołka wspinacze zeszli lodowcem Frebouze, a następnie przetrawersowali środkową część południowej grani P3654m, bezpiecznie powracając do schroniska, z którego wyruszyli.

Pierwsza droga na wschodniej ścianie Dent de Jetoula
Prawdziwym zwieńczeniem wyprawy stało się jednak przejście na wschodniej ścianie Dent de Jetoula. Ten wysoki na około 500 metrów skalny mur jest doskonale widoczny z doliny Val Ferret, a mimo to w historii alpinizmu nie odnotowano na nim wcześniej żadnej drogi. 5 lipca rozpoczęli podejście zaplanował przez dziki, pozbawiony ścieżek las powyżej przysiółka Rochefort, docierając na biwak pod ścianą.

Ze względu na skomplikowaną rzeźbę terenu, wspinacze zdecydowali się na wybór najprostszej i najbardziej logicznej linii biegnącej środkiem ściany. Nowa droga otrzymała nazwę Zahn der Zeit (Ząb Czasu) i ma 450 metrów długości przy trudnościach D+. Większość terenu oferuje wspinaczkę w trudnościach 4 i 5, z kluczowym miejscem wycenionym na 6a, na samym szczycie ściany. Stamtąd czekało ich jeszcze skomplikowane i wymagające orientacyjnie przejście górną granią Jetoula w stronę Aiguilles Marbrées.
Dla mnie te dwie wspinaczki były znaczącym sukcesem osobistym, zważywszy że zaledwie 12 miesięcy wcześniej moja dłoń i palce zostały zmiażdżone przez spadający kamień na Mont Vert de Greuvetta.
Pomyślny przebieg czerwcowo-lipcowej działalności dowodzi, że południowe bastiony Masywu Mont Blanc wciąż kryją dziewicze linie dla wspinaczy ceniących czysty styl alpejski i prawdziwą eksplorację.