Jak wybrać spodnie softshellowe? Pięć modeli Mammuta pod lupą

Każdy, kto kupował kiedyś spodnie górskie, zna to pytanie: „A do czego konkretnie mają być?”. W pierwszej chwili odpowiedź wydaje się oczywista – „w góry”. Problem polega na tym, że jest ona równie precyzyjna jak stwierdzenie, że samochód ma być „do jeżdżenia”. Nawet najbardziej doświadczony sprzedawca niewiele z niej wywnioskuje.

Bo przecież górskie aktywności potrafią różnić się od siebie diametralnie. Letni trekking w Bieszczadach, wspinaczka w wapieniu, wielodniowa wędrówka z ciężkim plecakiem czy przejście lodowca mają ze sobą niewiele wspólnego. Tak samo jak nie zabralibyśmy tych samych butów na Orlą Perć i jesienny Główny Szlak Beskidzki, tak samo nie istnieją spodnie, które równie dobrze sprawdzą się w każdej z tych sytuacji.

Jakiś czas temu przyglądałem się ocieplanym kurtkom Mammuta. Tym razem postanowiłem sprawdzić ich ofertę spodni softshellowych. Na pierwszy rzut oka wszystkie wyglądają podobnie – elastyczny materiał, kilka kieszeni, stonowane kolory i sportowy krój. W praktyce każdy z tych modeli powstał z myślą o zupełnie innym sposobie poruszania się po górach.

Zanim przejdziemy do konkretnych modeli, warto zwrócić uwagę na parametr, który często pojawia się w opisach technicznych, ale niewiele mówi osobom kupującym spodnie po raz pierwszy. Chodzi o denier (D), czyli grubość nici użytej do wykonania materiału. Im wyższa wartość, tym tkanina jest zwykle bardziej odporna na ścieranie, ale jednocześnie cięższa i mniej przewiewna. To oczywiście spore uproszczenie, bo o właściwościach materiału decyduje również sposób jego tkania, zastosowane włókna czy wykończenie powierzchni, jednak właśnie denier dobrze pokazuje filozofię projektowania danego modelu.

Mammut Aenergy Light SO – kiedy liczy się każdy gram

Najlżejszym modelem w całym zestawieniu są Aenergy Light SO i już sama nazwa dobrze oddaje ich charakter. To spodnie zaprojektowane z myślą o szybkim poruszaniu się w górach, kiedy priorytetem jest niska masa i maksymalna swoboda ruchów. Producent nie próbuje udawać, że będą równie odporne jak ciężkie modele alpinistyczne. Ich zadaniem jest zapewnienie komfortu podczas intensywnego wysiłku, a nie wieloletnie ocieranie o granitowe kominy.

Już po wzięciu ich do ręki czuć, że materiał jest zupełnie inny niż w klasycznych softshellach. Tkanina o gęstości 40 × 40 D przypomina bardziej lekką kurtkę przeciwwiatrową niż spodnie, które bez zastanowienia rzucilibyśmy na ostre skały. To jednak świadomy kompromis. W zamian otrzymujemy spodnie ważące zaledwie 260 gramów, które po spakowaniu zajmują bardzo niewiele miejsca i praktycznie nie czuć ich podczas marszu.

Mimo tak niskiej masy producent nie zrezygnował z elementów, które rzeczywiście mają znaczenie w terenie. Kieszenie umieszczono na takiej wysokości, aby pozostawały dostępne również po założeniu uprzęży wspinaczkowej lub pasa biodrowego plecaka. Nogawki można zwęzić za pomocą ściągacza, dzięki czemu nie przeszkadzają podczas wspinaczki ani nie zahaczają o buty. Pas jest elastyczny i regulowany sznurkiem, co pozwala dobrze dopasować spodnie bez konieczności używania paska. Całość uzupełnia hydrofobowa impregnacja pozbawiona związków PFC oraz bardzo dobra oddychalność, która podczas letnich wyjść okazuje się znacznie ważniejsza niż pełna odporność na wiatr.

Czy kupiłbym je na wielodniowy trekking z ciężkim plecakiem albo do wspinaczki w granicie? Raczej nie. Natomiast na szybkie letnie wyjścia, ferraty, wspinanie sportowe czy jednodniowe trekkingi są dokładnie tym, czym powinny być – lekkimi, wygodnymi spodniami, o których praktycznie zapomina się już po kilku minutach marszu.

Przeznaczenie wspinaczka, alpinizm letni, szybkie trekkingi
Masa 260 g
Materiał SOFtech™ – 83% poliamid, 17% elastan
Gęstość tkaniny 40 × 40 D
Krój Athletic Fit
Kieszenie 2 biodrowe + 1 na udzie, wszystkie zapinane na zamek
Regulacja Elastyczny pas ze sznurkiem, regulowane nogawki
Impregnacja PFC-Free DWR
Certyfikaty bluesign®, Fair Wear

Mammut Taiss SO – kiedy wytrzymałość jest ważniejsza od wagi

Jeżeli Aenergy Light SO powstały z myślą o szybkim poruszaniu się w górach i wspinaczce w ciepłe dni, to Taiss SO reprezentują zupełnie inną filozofię. Tutaj priorytetem nie jest walka o każdy gram, ale odporność materiału i komfort podczas znacznie trudniejszych aktywności.

Największą zmianę widać już po samej tkaninie. Zastosowano materiał o gęstości 70 × 70 denierów, czyli niemal dwukrotnie grubszy niż w modelu Aenergy Light. W praktyce przekłada się to na znacznie większą odporność na przetarcia podczas kontaktu ze skałą, lodem czy uprzężą. Mimo to spodnie zachowują bardzo dobrą elastyczność, dzięki czemu nie ograniczają ruchów nawet podczas wysokich wykroków czy wspinaczki w kominie.

To, co zwróciło moją uwagę, to ilość drobnych detali świadczących o tym, że spodnie projektował ktoś, kto naprawdę używa ich w górach. Zamki kieszeni wszyto odwrotnie, dzięki czemu po zamknięciu tworzą gładką powierzchnię i nie zaczepiają o uprząż ani odzież. Nogawki wyposażono nie tylko w regulację, ale również metalowy haczyk pozwalający przypiąć je do sznurowadeł, co doceni każdy, kto choć raz próbował wspinać się z nogawkami podwijającymi się przy każdym kroku.

To nie są spodnie, które wybrałbym na upalny dzień w Beskidach. Grubsza tkanina oznacza również mniejszą przewiewność i podczas intensywnego marszu w wysokiej temperaturze będzie w nich po prostu cieplej. Jeżeli jednak planujecie wspinaczkę, poruszanie się po piargach albo wymagające trasy w wyższych górach, Taiss SO dają wyraźnie większy margines bezpieczeństwa niż ultralekkie modele.

Przeznaczenie alpinizm, wspinaczka klasyczna, drogi wielowyciągowe
Masa 431 g
Materiał SOFtech™ – 93% poliamid, 7% elastan
Gęstość tkaniny 70 × 70 D
Krój Athletic Fit
Kieszenie 2 biodrowe + 1 na udzie, wszystkie zapinane na zamek
Regulacja Elastyczne taśmy z rzepem w pasie, regulowane nogawki z haczykiem do butów
Impregnacja PFC-Free DWR
Certyfikaty bluesign®, Fair Wear

Mammut Courmayeur SO – złoty środek

Na pierwszy rzut oka Courmayeur SO bardzo przypominają model Taiss. Masa jest zbliżona, główny materiał również wykorzystuje tkaninę o gęstości 70 × 70 denierów, a przeznaczenie obu modeli częściowo się pokrywa. Różnice zaczynają być widoczne dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się konstrukcji.

Najważniejszą z nich są dodatkowe panele z materiału typu ripstop umieszczone w miejscach najbardziej narażonych na uszkodzenia, przede wszystkim na kolanach i w dolnej części nogawek. Ripstop nie sprawia, że materiał staje się niezniszczalny, ale znacząco ogranicza ryzyko dalszego rozdarcia, jeżeli uda nam się zahaczyć o ostrą skałę albo raki.

Drugim elementem, który odróżnia Courmayeur od Taiss, jest klin w kroku. To detal, którego nie zauważa się podczas przymierzania spodni w sklepie, ale bardzo szybko docenia się podczas wysokich wykroków czy wspinaczki. Większy zakres ruchu oznacza nie tylko wygodę, ale również mniejsze naprężenia materiału, a więc i mniejsze ryzyko uszkodzenia.

Mimo dodatkowych wzmocnień Courmayeur pozostają bardzo elastyczne i wygodne. To model, który najłatwiej poleciłbym osobom szukającym jednych uniwersalnych spodni do ambitniejszej turystyki górskiej. Są wystarczająco wytrzymałe, żeby nie bać się kontaktu ze skałą, a jednocześnie nie sprawiają wrażenia ciężkich i pancernych. Gdybym miał wybrać tylko jeden model z tej trójki na typowe letnie wyjazdy w Alpy czy Tatry, właśnie Courmayeur byłyby prawdopodobnie moim pierwszym wyborem.

Przeznaczenie trekking wysokogórski, via ferraty, alpinizm
Masa 460 g
Materiał SOFtech™ z panelami ripstop
Gęstość tkaniny 70 × 70 D + wzmocnienia ripstop
Krój Athletic Fit
Kieszenie 4 kieszenie (dwie na biodrach, jedna na udzie, jedna z tyłu) zapinane na zamek
Regulacja Elastyczne taśmy z rzepem w pasie, regulowane nogawki
Impregnacja PFC-Free DWR
Certyfikaty bluesign®, Fair Wear

Mammut Runbold IV – lekkie spodnie na klasyczne trekkingi

Runbold IV są najlepszym dowodem na to, że nie każdy turysta potrzebuje spodni inspirowanych wspinaczką. Większość osób spędza czas na szlakach, gdzie największym wyzwaniem nie jest pokonywanie kominów czy wspinaczka w rakach, ale kilkanaście lub kilkadziesiąt kilometrów marszu dziennie. W takich warunkach liczy się przede wszystkim wygoda, przewiewność i niska masa.

To właśnie dlatego najbardziej zaskoczyła mnie waga. Spodziewałem się, że najlżejszym modelem będą Aenergy Light, tymczasem Runbold IV ważą zaledwie 268 gramów, czyli praktycznie tyle samo. Różnica polega na tym, że producent osiągnął taki wynik w zupełnie inny sposób. Nie ma tu elementów przygotowanych z myślą o wspinaczce, nie ma haczyków do butów ani rozwiązań ułatwiających współpracę z uprzężą. To po prostu lekkie spodnie trekkingowe.

Materiał jest bardzo miękki i przyjemny w dotyku, a dzięki wysokiej zawartości elastanu zapewnia dużą swobodę ruchów. Producent zastosował również ochronę przeciwsłoneczną UPF 50+, co podczas wielogodzinnych letnich wędrówek okazuje się znacznie bardziej przydatne, niż mogłoby się wydawać. W praktyce oznacza to, że spodnie zatrzymują około 98% promieniowania UV, chroniąc skórę równie skutecznie, jak dobra koszulka z filtrem.

Runbold IV nie próbują udawać spodni alpinistycznych i właśnie to jest ich największą zaletą. Jeżeli większość Waszych wyjazdów to klasyczne trekkingi w Beskidach, Sudetach czy Alpach, trudno będzie znaleźć model, który zaoferuje lepszy stosunek komfortu do masy.

Przeznaczenie trekking, hiking, podróże
Masa 268 g
Materiał 85% poliamid z recyklingu, 15% elastan
Ochrona UV UPF 50+
Krój Athletic Fit
Kieszenie 4 kieszenie zapinane na zamek
Regulacja Regulacja pasa, szlufki na pasek
Impregnacja PFC-Free DWR
Certyfikaty bluesign®, Fair Wear

Mammut Zinal Guide SO Hybrid – spodnie na wymagające górskie warunki

Zinal Guide SO Hybrid to najbardziej wyspecjalizowany model w całym zestawieniu. Już sama nazwa nie jest przypadkowa. Zinal to lodowiec położony u stóp Matterhornu, jednego z symboli narodowych Szwajcarii i oczywiście jednej z najbardziej rozpoznawalnych szczytów na świecie. To właśnie w takich warunkach te spodnie mają sprawdzać się najlepiej i z myślą o takim użytkowaniu były projektowane.

Przy masie wynoszącej około 550 gramów są zdecydowanie najcięższym modelem w tym porównaniu, ale każdy dodatkowy gram ma swoje uzasadnienie. Zastosowano hybrydową konstrukcję z mocniejszymi panelami w miejscach najbardziej narażonych na uszkodzenia, a jednocześnie zachowano bardzo dobrą elastyczność tam, gdzie wpływa ona na swobodę ruchów.

Najciekawszym rozwiązaniem są jednak długie wywietrzniki po bokach nogawek. Sięgają niemal do kolan i wykorzystują dwukierunkowy zamek błyskawiczny. Dzięki temu można regulować wentylację dokładnie tak, jak w danej chwili jest potrzebna, a jednocześnie poszerzyć dół nogawki podczas zakładania butów lub raków. To prosty pomysł, który eliminuje konieczność stosowania dwóch oddzielnych zamków i pokazuje, że projektanci naprawdę przemyśleli funkcjonalność tego modelu.

Zinal Guide SO Hybrid nie są spodniami, które kupuje się z myślą o niedzielnym spacerze po lesie. To model dla osób regularnie działających w wysokich górach, przewodników, alpinistów i ambitnych turystów, którzy potrzebują odzieży gotowej na kontakt ze skałą, śniegiem i zmienną pogodą. Dla większości użytkowników będą prawdopodobnie zbyt solidne, ale właśnie dlatego osoby, które rzeczywiście wykorzystają ich możliwości, bardzo szybko docenią to, co oferują.

Przeznaczenie alpinizm, trekking wysokogórski, turystyka lodowcowa
Masa 550 g
Materiał Hybrid SOFtech™ z panelami wzmacniającymi
Krój Athletic Fit
Kieszenie 4 kieszenie zapinane na zamek
Wentylacja Długie wywietrzniki boczne z dwukierunkowym zamkiem
Regulacja Nogawki regulowane rzepem, szlufki na pasek
Impregnacja PFC-Free DWR
Certyfikaty bluesign®, Fair Wear

Które spodnie wybrać?

Jak widać, wybór między tymi pięcioma modelami nie sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, które spodnie są najlepsze. Znacznie ważniejsze jest to, do czego mają służyć.

Jeżeli przez większość sezonu chodzicie po klasycznych szlakach i zależy Wam przede wszystkim na niskiej wadze oraz komforcie podczas wielogodzinnego marszu, najbardziej logicznym wyborem będą Runbold IV. Osobom, które lubią szybkie wyjścia, ferraty czy letnią wspinaczkę, zdecydowanie bliżej będzie do Aenergy Light SO.

Jeżeli jednak coraz częściej pojawiacie się w trudniejszym terenie, gdzie spodnie regularnie ocierają się o skałę, warto spojrzeć w stronę Taiss SO lub Courmayeur SO. Oba modele są znacznie bardziej odporne na uszkodzenia, ale osiągają ten efekt w nieco inny sposób. Taiss stawiają przede wszystkim na prostotę i bardzo solidny materiał, natomiast Courmayeur oferują bardziej dopracowaną konstrukcję z dodatkowymi panelami wzmacniającymi i jeszcze większą swobodą ruchów.

Na drugim końcu skali znajdują się Zinal Guide SO Hybrid. To spodnie stworzone z myślą o wymagających warunkach wysokogórskich, gdzie trwałość, ochrona przed pogodą i funkcjonalność mają większe znaczenie niż każdy dodatkowy gram. Dla wielu turystów będą po prostu zbyt zaawansowane, ale osoby regularnie działające w Alpach czy Tatrach zimą bardzo szybko zrozumieją, skąd bierze się ich charakter.

Mam nadzieję, że po lekturze łatwiej będzie Wam odnaleźć się w bogatej ofercie Mammuta. Na pierwszy rzut oka wszystkie te spodnie wyglądają podobnie, jednak po przyjrzeniu się detalom okazuje się, że każdy model powstał z myślą o zupełnie innym użytkowniku. Warto poświęcić kilka minut na porównanie parametrów i konstrukcji, bo dobrze dobrane spodnie potrafią służyć przez wiele sezonów, a jeśli kupicie akurat te, które są dostępne w odpowiednim rozmiarze i ulubionym kolorze, taki wybór może okazać się zupełnie chybiony, niezależnie od tego, jak dobre dany model ma opinie w internecie.

REKLAMA

REKLAMA

Czytaj inne artykuły

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2026